Flacon Le Labo Santal 33 Eau de Parfum

Perfumy unisex: co oznaczają i osiem wariantów z katalogu, które mogą nosić kobiety i mężczyźni

„Unisex” to przede wszystkim etykieta marketingowa i historyczna, a nie chemiczna kategoria zapachu. Wyjaśniamy, skąd wzięła się ta konwencja, które nuty bywają bardziej neutralne i przedstawiamy osiem perfum z katalogu opartych na tych nutach.

Perfumy niszowe dla kobiet: 7 propozycji do testowania na skórze Czytanie Perfumy unisex: co oznaczają i osiem wariantów z katalogu, które mogą nosić kobiety i mężczyźni 7 minut Następny Perfumy niszowe: czym są, czym różnią się od designerskich i od czego zacząć

Etykieta „unisex” na flakonie lub odlewce perfum nie opisuje szczególnego składu chemicznego, lecz raczej sposób, w jaki dom perfumeryjny postanowił je sprzedawać i do kogo skierował je w chwili premiery. Kryją się za nią przede wszystkim decyzje marketingowe i pewna tradycja olfaktoryczna, a nie obiektywna właściwość zapachu: nie ma cząsteczki „męskiej” ani „damskiej”, są za to nuty, które odbiorcy z czasem nauczyli się kojarzyć z określoną płcią. Kiedy zrozumiesz, skąd wzięła się ta konwencja, możesz wybierać perfumy na podstawie tego, jak pachną na Twojej skórze, a nie rysunku na pudełku; mała odlewka pozwoli Ci przetestować ten pomysł bez kupowania od razu całego flakonu.

  • „Unisex” to przede wszystkim konwencja historyczna i marketingowa: w ciągu ostatniego stulecia zmieniała się kilkakrotnie, wraz ze zmianami w sposobie sprzedaży perfum.
  • Kilka rodzin nut — drzewne (sandałowiec, cedr, wetiwer), syntetyczne piżmo używane jako nuta bazowa oraz, w mniejszym stopniu, skóra — bywa odbieranych jako bardziej neutralne niż słodkie nuty kwiatowe czy mocno aromatyczne nuty „męskie”.
  • Osiem perfum z naszego katalogu pokazuje różne kierunki oparte na tych nutach — od drzewno-dymnego po gourmandowo-pudrowy.
  • Jeśli chcecie testować we dwoje, odlewka 2 lub 3 ml dla każdej osoby zwykle mówi więcej niż etykieta na pudełku.

Co właściwie oznacza etykieta „unisex” na perfumach

Podział, który dziś widzimy na „perfumy damskie” i „perfumy męskie”, historycznie wynikał przede wszystkim ze stężenia użytych związków aromatycznych, a nie z samych nut: warianty sprzedawane kobietom często miały wyższe stężenie i były sprzedawane jako „perfumy” lub Eau de Parfum, podczas gdy te dla mężczyzn częściej występowały jako Eau de Toilette lub Eau de Cologne, czyli bardziej rozcieńczone warianty (źródło: Perfume — Wikipedia). Pierwsze „wody kolońskie”, przodkowie wielu dzisiejszych perfum, były w większości mieszankami cytrusowymi bez konkretnego „perfumowego protoplasty”, dlatego nosili je wszyscy, niezależnie od płci kupującego — już wtedy były wyraźnie opisywane jako unisex (źródło: Perfume — Wikipedia).

Granica ponownie przesunęła się pod koniec lat 80., wraz z pojawieniem się rodziny wodnej lub ozonowej, opartej na syntetycznych składnikach, takich jak kalon: wiele perfum z tej rodziny sprzedawano i odbierano jako androgyniczne, skierowane zarówno do kobiet, jak i mężczyzn (źródło: Perfume — Wikipedia). Innymi słowy, to, co dziś nazywamy „unisex”, nie jest stałą kategorią zapachów, lecz rezultatem kilku fal decyzji handlowych i zmian gustu. Nie oznacza to, że etykieta jest pozbawiona znaczenia — zwykle mówi, o jakiej grupie odbiorców myślał dom perfumeryjny w chwili premiery — ale tylko tyle, że nie należy traktować jej jak ścisłej chemicznej reguły określającej, co możesz, a czego nie możesz nosić.

Nuty odbierane jako bardziej neutralne: sandałowiec, skóra, piżmo, wetiwer, lipa

Jeśli przyjrzysz się perfumom często określanym jako unisex, zauważysz, że regularnie powraca w nich grupa składników. Rodzina drzewna opiera się na sandałowcu, cedrze, wetiwerze i drewnie agarowym (często pojawia się obok nich paczula) — składnikach od dawna wykorzystywanych zarówno w kompozycjach tradycyjnie tworzonych „dla mężczyzn”, jak i w tych „dla kobiet”, co czyni je naturalnym punktem wyjścia dla perfum, które chcą uniknąć wyraźnego podziału na płcie (źródło: Perfume — Wikipedia). Syntetyczne piżmo pełni inną funkcję: najczęściej stanowi dyskretną bazę, na której opierają się nuty serca, a nie samodzielną nutę „płciową”, dlatego jego obecność raczej wygładza zapach, niż ukierunkowuje go w konkretną stronę (źródło: Perfume — Wikipedia).

Skóra i lipa działają podobnie, jak wynika z obserwacji: skóra wnosi bardziej szorstką, mniej słodką fakturę, która równoważy kwiatową stronę kompozycji, nie stając się przy tym agresywna, a lipa (tilleul) pozostaje zieloną, pudrową nutą, na tyle dyskretną, że nie kojarzymy jej odruchowo z żadną płcią. W przypadku tych dwóch nut nie ma opublikowanego źródła zewnętrznego, które moglibyśmy tu zacytować; są to opisy percepcji, a nie niezależnie zweryfikowane fakty, i tak właśnie je traktujemy.

Osiem perfum unisex z katalogu opartych na tych nutach

Wśród kompozycji wyraźnie opartych na nutach drzewnych i sandałowcu najbardziej oczywistym przykładem jest Le Labo Santal 33. Zgodnie z opisem produktu australijski sandałowiec jest suchy i lekko dymny, z kardamonem i fiołkiem w otwarciu, następnie pojawiają się irys, ambroks i papirus w sercu, a bazę tworzą cedr i skóra; to niszowe Eau de Parfum z 2011 roku, stworzone przez perfumiarza Franka Voelkla.

Flakon Le Labo Santal 33 Eau de Parfum
Le Labo Santal 33, dostępne w odlewkach 2, 3, 5 lub 10 ml.

W podobnym, drzewnym nurcie mieszczą się Marc-Antoine Barrois Ganymede, pozycjonowane jako perfumy niszowe i obecne w uniseksowej kolekcji naszego katalogu, oraz Tom Ford Ombré Leather, wyraźnie zbudowane wokół nuty skóry, od której perfumy wzięły swoją nazwę. W przypadku obu nie mamy jeszcze potwierdzonej przez niezależne źródło piramidy nut, dlatego przedstawiamy je na poziomie pozycjonowania — domu perfumeryjnego, kategorii i przynależności do kolekcji unisex — nie dopisując wymyślonych szczegółów dotyczących poszczególnych nut.

Byredo Bal d'Afrique wpisuje się w tę samą logikę jako propozycja szwedzkiego niszowego domu perfumeryjnego, znanego z minimalistycznych kompozycji, natomiast Xerjoff Erba Pura pochodzi z włoskiego domu luksusowego założonego w Turynie w 2007 roku przez Sergia Momo i Dominique'a Salvo, który w 2009 roku wskrzesił również historyczny dom Casamorati (źródło: Xerjoff — Wikipedia). Amouage Guidance ma inną historię: dom założono w Omanie w 1983 roku, a jego znakiem rozpoznawczym jest charakterystyczny wygląd flakonów — zatyczka flakonów damskich nawiązuje do kopuły meczetu, a zatyczka flakonów męskich do rękojeści omańskiego ceremonialnego kindżału (źródło: Amouage — Wikipedia).

Dla osób szukających kierunku gourmandowego, a nie drzewnego, Matière Première Vanilla Powder pozostaje często wybieraną propozycją z kolekcji unisex; jeśli bardziej niż podział na płcie interesują Cię słodkie nuty, szerzej pisaliśmy o nich w przewodniku po słodkich perfumach z katalogu. A wśród naprawdę znanych propozycji Maison Francis Kurkdjian Baccarat Rouge 540 ma dobrze udokumentowaną historię: perfumy stworzył Francis Kurkdjian dla domu kryształowego Baccarat, a ich premiera odbyła się w styczniu 2016 roku; wśród podanych nut są hedion, ambroksan, cedr i szafran. Z czasem stały się jednymi z najlepiej sprzedających się niszowych perfum w Europie i Stanach Zjednoczonych (źródło: Baccarat Rouge 540 — Wikipedia). Wszystkie osiem należy do kolekcji Unisex w katalogu, gdzie znajdziesz też inne propozycje, jeśli żadna z tych nie przypadnie Ci do gustu od razu.

Jak wspólnie wybrać, od czego zacząć

Jeśli chcecie oboje zacząć od tych samych perfum, najprościej będzie nie kupować od razu całego flakonu. Odlewka 2 lub 3 ml wystarczy na kilka dni noszenia perfum na własnej skórze — to dość czasu, by ocenić, czy warto sięgnąć po większą odlewkę lub pełny flakon, bez ryzyka, że w szafce zostanie niedokończony flakon. Dokładne rozmiary i liczbę psiknięć z każdej pojemności znajdziesz w naszym przewodniku po rozmiarach.

Osobne testowanie na skórze każdej z osób zwykle ma większe znaczenie niż etykieta na pudełku: temperatura skóry, poziom jej nawilżenia, a nawet to, czego użyto wcześniej, mogą zmienić intensywność zapachu i czas jego utrzymywania się na Tobie w porównaniu z Twoim partnerem. Szczegółowo omawiamy ten temat w artykule o tym, dlaczego te same perfumy pachną inaczej na różnych osobach, a jeśli właśnie wybrałeś odlewkę do przetestowania, przewodnik o tym, gdzie aplikować perfumy i ile psiknięć wystarczy pomoże Ci nie przesadzić przy pierwszej próbie. Jeśli szukasz propozycji, którą wiele osób uznaje za odpowiednią dla każdego domownika, Santal 33 pozostaje sprawdzonym punktem odniesienia, od którego możesz zacząć porównywanie pozostałych siedmiu perfum z tego przewodnika. Z kolei inne rozmowy o perfumach w Poradnikach perfumowych mogą pomóc Ci w kolejnym kroku, gdy już zdecydujesz, którą rodzinę nut chcesz dalej poznawać.